Jak przygotować się do rozwodu?

Prawda jest taka, że do rozwodu w 100% przygotować się nie da. To tak samo jak z porodem. Możemy dziewięć miesięcy poświęcić na planowanie, mieć zaliczone dwie szkoły rodzenia, a rzeczywistość i tak przekroczy próg bólu.

Zanim jednak zejdziemy do dziewiątych wrót piekieł, pomyśl, jak by wyglądał poród całkowicie bez przygotowania, bez przeczytanych książek, wybranego szpitala, położonej, zrobionych badań? Całkowity freestyle – ostatecznie porody odbywają się wieków i „zawsze jakoś to było”, skoro doszliśmy cywilizacyjnie aż tutaj.

No właśnie. Zawsze jakoś jest. Rozwód też jakiś będzie, na warunkach lepszych lub gorszych. Konsekwencje podjętych lub narzuconych Ci decyzji (np. przez sąd) ponosić będziesz latami. Dobrze więc przygotować się jak najlepiej zarówno do rozstania, jak i do rozwodu, a więc zaplanować poszczególne etapy. Robienie rzeczy pod wpływem impulsu z reguły jest bolesne w konsekwencjach, zarówno pod kątem emocjonalnym, jak i finansowym.
Dlatego jeżeli myślisz o rozstaniu, właściwie to podjęłaś/eś już tę decyzję, warto zastanowić się jak wyobrażasz sobie życie po rozstaniu. Czy dzieci zostaną z Tobą, czy z małżonkiem? Jeśli zamierzasz się wyprowadzić, to gdzie?
Zachęcam Cię do przemyślenia spraw na kilku poziomach:
– emocjonalnym,
– finansowym,
– rodzinnym,
– logistycznym.

Emocje. Zastanów się, czy wyczerpałaś/eś wszystkie środki. Rozstanie i rozwód to wydarzenia traumatyczne. Nieważne, czy jesteś inicjatorem tej decyzji, czy zostałaś/eś postawiony przed faktem dokonanym: rozwód jest jednym z najcięższych doświadczeń życiowych. Każdy z nas lubi widzieć tylko wycinek rzeczywistości, najczęściej ten, który na bieżąco nas uwiera i towarzyszy nam myślenie „kiedy wreszcie się uwolnię, to…”. Ale gdy przychodzi ta wolność, często okazuje się, że brakuje nam rzeczy, które w tej relacji były dobre i zaczyna się emocjonalny rollercoaster. Będziesz przeżywać sinusoidę i wahania nastrojów. To naprawdę będzie trudny czas, pełen samotności.

Finanse. Rozwód kosztuje. Nie tylko emocje, ale również pieniądze. Majątek zostanie podzielony po równo, czyli zbiedniejesz o połowę. Dojdzie też rozmowa o alimentach, a być może jeszcze o innych świadczeniach.

Rodzina. Konfrontacja z rodziną i najbliższymi przyjaciółmi bywa trudna, niezależnie od tego, czy decyzja o rozstaniu była Twoja, czy nie. Każdy, życząc Ci jak najlepiej, będzie doradzał, a rady te będą ze sobą sprzeczne. Trudno w tym wszystkim jest zachować zdrowy rozsądek. Czasami ciężko będzie powiedzieć rodzicom, że klamka zapadła, gdy wiesz, że słowo „rozwód” znajduje się w indeksie ksiąg zakazanych.

Logistyka. Musisz gdzieś mieszkać. Jeżeli to Ty się wyprowadzasz, Twoje nowe mieszkanie powinno zapewniać warunki do spania i nauki dla dzieci. Jeśli to Ty zostajesz w dotychczasowym domu, być może na Tobie będzie ciążył obowiązek spłaty kredytu. Może macie jeden samochód i nagle trzeba będzie przesiąść się na rower lub korzystać z tramwaju (jeżeli masz go w pobliżu).

Rozwód to wielkie przedsięwzięcie, które jest niezwykle trudnym doświadczeniem. Warto zadbać o wsparcie przyjaciół i bliskich, a przy wsparciu profesjonalnej pomocy – projekt „rozwód” dowieźć do końca.

Jeśli uważasz, że ten post może być dla kogoś pomocny – śmiało go udostępnij.